swan 2077219 1920 - Czy wiesz Kim Jesteś ?
Rozwój

Czy wiesz Kim Jesteś ?

Jest taka urocza baśń, którą za każdym razem gdy słyszę bądź oglądam, przywołuje masę uczuć. Brzydkie kaczątko to klasyk opowiadający nie tylko historię dla dzieci, ale można także z niej wyciągnąć prawdę o tym kim jesteś TY i ja. Bogactwo przenośni, obrazów i odniesień do naszego życia, może także dorosłemu pomóc w odkrywaniu prawdy o sobie.

Baśń niech przeniesie nas w świat dzieciństwa, które tylko pozornie jest bezproblemowe. W istocie to w nim rozgrywa się największa batalia o całe nasze przyszłe życie.

Spróbujemy spojrzeć przez obraz tej baśni na człowieka – na nas i nasze zmagania.

Inny znaczy gorszy.

Gdy nasz mały bohater przychodzi na świat, jest zagubiony. Wokół siebie widzi zdziwienie, rozczarowanie i doświadcza odrzucenia. Jest inny niż się tego spodziewano. Inny niż chciano. Inny niż być powinien. Łamie zasady normalności. Nie pasuje do otoczenia. Wszytko wokół mówi mu, że to JAKI JEST – nie jest akceptowane. Z powodu takiej atmosfery rodzinnej, jego pierwsze doświadczenie siebie jest negatywne. Mama próbuje, stara się, jednak krewni dokładają cierpienia. Obelgi, szykany, kpiny. To codzienność z którą musi nauczyć się żyć. Małe kaczątko stara się, jak tylko potrafi, dopasować. Podejmuje różne wysiłki, by zadowolić, dogonić innych, aby przyjęli i może kiedyś – choć trochę – pokochali. Jednak nie potrafi tak jak oni, nic nie wychodzi i zdaje się, że nadchodzącej zimy nie przetrwa. 

Trzeba się zmienić. 

Chciał się zmienić i cały swój wysiłek poświecił na dopasowywanie się do innych. Na odgrywaniu roli podobnego do tych, którzy wymagali od niego zmiany. Zmiany, którym nie był w stanie sprostać. To wszystko spowodowało, że to małe życie zostało zgaszone już na samym początku. Owocem odrzucenia i braku miłości stał się smutek i rozpacz. Zima odarła je ze złudzeń, tym bardziej, że próbowano nie raz wykorzystać jego słabość i naiwność. Pomimo bólu i złamanego serca udaje mu się dotrwać do wiosny, która odkrywa przed nim niespodziewaną prawdę. Dostrzega, że coś się zmieniło.

Kaczątko jest inne niż mogło się tego spodziewać. Napotkane podobne do niego ptaki przygarniają go z radością. Dotąd brzydkie i bezużyteczne zostaje przyjęte takim jakie jest i odkrywa, że jest nie tylko podobne do do nich, ale także jak one jest piękne. Że jego inność to nie była brzydota, ale nierozpoznanie ukrytego piękna, które zawsze w nim było. Potrzebowało tylko czasu na objawienie się. Odkrywa, że ZAWSZE BYŁO PIĘKNE, tylko nikt mu tego wcześniej nie powiedział. Nikt nie powiedział mu kim jest, że jest łabędziem. Zrozumiało, że pomyliło się co do siebie i inni też się pomylili i podtrzymywali to fałszywe przekonanie. Nie wiedziało, że może być kimś innym, skoro wszyscy mówili mu jaki jest. Poznanie prawdy o sobie spowodowało otwarcie przed nim drogi życia szczęśliwego i pełnego radości. 

Tożsamość.

To niezwykle trafne. Baśń w fantastycznie czytelny sposób opowiada o problemie z tożsamością i zrozumieniem tego kim jesteśmy. Konsekwencjach trwania w fałszywym obrazie co do siebie, ale także o mocy jaką daje poznanie prawdy. 

Mnie najbardziej zastanowiło i poruszyło to, że największym bólem i problemem brzydkiego kaczątka nie było cierpienie jakiego doświadczało zewsząd, ale niemożność odkrycia swojej prawdziwej tożsamości, a w konsekwencji tego – życia pełnią swojego życia. 

Życie zapożyczone, kopiowane, odtwarzane, machinalnie powtarzane. Może i z refleksją, ale bez poddania w wątpliwość, że można inaczej, że inaczej to wysiłek, ale przynoszący o wiele więcej niż kserokopia wielu. Wyjątkowość to dar, nie zasługa. 

Zadziwiające jest jak mocno ukształtować nas może myślenie drugiego on nas. Jego formowanie naszego życia przez  opinie, oceny i słowa. Przekonanie nas, że jesteśmy WŁASNIE TACY za jakich on nas uważa. I nasza wiara niezłomna w tę prawdę.

Dziecko

tak widzi siebie i otaczający je świat. Dostrzega i przygląda się wszystkiemu przez spojrzenie i patrzenie rodzica, opiekuna, dorosłego, tego który przecież już wie. Ufa, zawierza i wierzy, że jest tak jak słyszy i widzi. Nie podważa tych prawd, bo kocha i chce być kochane. 

Słyszałam kiedyś opowieść pewnej dziewczyny, która mówiła, że w dzieciństwie często wołano na nią głupia wariatka. Było to w żartach i nie do końca świadomie. W czasie zabawy, ale także kiedy coś nie wyszło, kiedy zrobiła lub popełniła jakąś gafę, a nawet wtedy gdy robiła ukochanej osobie niespodziankę. Wtedy padało to jej imię. Było ono zawsze obecne i to określenie tak mocno zostało worane w pamięć i serce, że był moment gdy nie potrafiła mysleć o sobie już inaczej jak właśnie – głupia wariatka. Z każdym niepowodzeniem, zawodem na sobie, rozczarowaniem, gdy emocje dominowały powracała ta prawda. Była przekonana, że to jest własnie prawdziwa ona.

Słowa powtarzane na tyle często, że wrosły w krajobraz czyjejś duszy.  Proces przemiany wymaga wiele samozaparcia i wiary, że zatruwające życie słowa, nie są częścią nas. A to jest trudne. Zrośnięte z emocjami, pamięcią, a nawet sercem. Zatruwają wspomnienia, myśli i zawsze wiedzą, kiedy o sobie przypomnieć. Wiernie powtarzane zdają się mieć jakąś władzę nad życiem.

I to jest kłamstwo ! Owszem władzę mają, jednak tylko do momentu, kiedy przyglądając się im zaczniemy przecedzać je przez gęste sito miłości do siebie, a jeszcze lepiej jednocześnie miłości drugiego do nas. 

Co zrobić?

Jest dane słowo, fraza, powtarzająca się ocena. Znamy je. Przyglądamy się i zastanawiamy nad tym, co to słowo we mnie powoduje. Jakie niesie ze sobą emocje, wspomnienia, pragnienia. Potem konfrontujemy to z dniem dzisiejszym. Co czuję gdy usłyszę je znów, ale z ust zupełnie obcej osoby? Czy uruchamiają się we mnie te same uczucia? Zaklęte imię zrobiło swoje. Determinuje nasze reakcje i widzimy, że nie jesteśmy wolni.

Czy pamiętasz ten moment, kiedy pierwszy raz doświadczyłeś prawdziwej wolności? Tą chwilę, kiedy dotykając swojego serca i głębi duszy zrozumiałeś, że jesteś INNY niż oceny i opinie o Tobie? Staraj się odnaleźć zagubiony pokój, bo przecież już wiesz, że to, co myślą o Tobie inni, lub to co było zmorą dzieciństwa, jakimkolwiek przezwiskiem, nie jest Tobą i nie może mieć nad Tobą większej władzy niż Ty sama nad sobą! 

Zdarza się, że kiedy nie poznamy siebie wystarczająco dobrze, ocena nas, dokonana przez drugiego, może być bardzo bolesna. Kiedy jednak znamy prawdę o sobie, nie może nas zranić śmiertelnie, a ocena może nas ukierunkować  na przemianę. Bez względu na motywację osoby która ocenę wydała,  kiedy pada ona na dojrzały grunt, zostaje dokładnie zbadana. Jeśli to konieczne – przyjęta albo odrzucona. Werdykt dokonuje się na podstawie wiedzy o sobie.  

Odnaleźć prawdę.

Czy to nie jest zbyt idealistyczne? Kto potrafi tak reagować bez przeżywania zranienia, bez emocji czy riposty. To trudne. Przemawia jednak do mnie stwierdzenie, że mądry człowiek to ten, który nie boi się ani zwracania mu uwagi ani ocen, bo dobrze wie, jaki jest, jak wiele ma przed sobą. Zna także swoją wartość, a wszelkie oceny wykorzysta do wzrostu, a nie pognębienia siebie.

By odnaleźć prawdziwego siebie, potrzebujemy słów prawdy. Ale  jak je odnaleźć w sobie, kiedy często znamy tylko jakieś błędne określenia siebie. Jak znaleźć dobro, piękno, gdy otacza nas ból i zło?

Jest w nas takie najtajniejsze miejsce, które znamy tylko my i Bóg.  Przestrzeń, w której można poznać prawdę o sobie. I choć zapominane czy ranione, stara się nam tą prawdę nieustannie przypominać.  Ona jest fundamentem naszego życia. Korzeniem z którego wyrastamy. 

Czy rozumiesz? 

Każdego dnia następuje konfrontacja słabości z zamiarami. Codzienne zmagania w miłości. Trudy i radości. Zadowolenie z sukcesów, czy smutek z porażek. Zaskakujące odkrycia, że ciągle tak mamy i próby akceptacji tego.  Życie wystarczająco mocno obnaża nas i pokazuje jacy jesteśmy. Jednak to kim jestem – kim Ty jesteś –  w pełni i na prawdę – doświadczamy wewnątrz siebie. 

Jesteś człowiekiem, najpiękniejszym stworzeniem na ziemi. Pięknym nie tym zewnętrznym kolorem, ale bogatym całościowo. Chcianym i kochanym. Bez względu na Twoje doświadczenie czy przekonanie. To jest podstawowa prawda o Tobie i o mnie. Niepowtarzalny i wyjątkowy. Pragniesz kochać i dzielić się miłością, choć zdaje Ci się, że może nie potrafisz.  Jesteś człowiekiem, który powołany został do szczęścia i spełnienia. Radości nieogarnionej i wiecznej.  

Spoczywa na nas odpowiedzialność za życie nie tylko swoje. Zostaliśmy  zaproszeni do przygody nieskończonej, która posiada happy end. 

Jeśli tylko zechcesz…

Ja bardzo chcę !

A TY ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: