• umieram
    Rozwój

    Umieram. Nie wiem tylko, jak długo to potrwa.

    Zamykam oczy i próbuję zasnąć. Jest 22:23. Trudno pozbierać myśli po tym, co usłyszałam. Łzy cisną mi się do oczu, a w gardle zaczyna dławić. W ciemności próbuje odnaleźć rysy twarzy moich śpiących dzieci. Mąż chrapie, jak zawsze zresztą, ale tej nocy zupełnie mi to nie przeszkadza. Świadomość tego, że umieram zdominowała teraz wszystko.